Historia szkoły | Zespół Szkoły Podstawowej
browser icon
You are using an insecure version of your web browser. Please update your browser!
Using an outdated browser makes your computer unsafe. For a safer, faster, more enjoyable user experience, please update your browser today or try a newer browser.

Historia szkoły

 

Szkoła w Buchcicach – jak podaje kronika parafii tuchowskiej – została powołana do istnienia w latach 80-tych XIX w.

„Rozporządzeniem z dnia 18 czerwca 1888 r. Rada Szkolna Krajowa ustanowiła szkołę filialnąw Buchcicach z Meszną Opacką tudzież dotyczące obszary dworskie Buchcici Meszny Opackiej, aby
w porozumieniu z ksi
ędzem proboszczem i obszarami dworskimi utworzył Radę Szkolną miejscową, która by zajęła się szkołą„.

Proboszczem tuchowskim, któremu zlecono to zadanie był ks. Jan Rybarski /+1893/ zaś wójtem Buchcic, był najprawdopodobniej Mikołaj Kukułka, którego podpis widnieje pod dokumentem konsekracji głównego ołtarza w kościele św. Jakuba w Tuchowie /1864 r./. Kroniki nie podają – niestety – dokładnej daty inauguracji działalności szkoły w Buchcicach. Jest jednak notatka, która mówi, jak wyglądała nauka przed powołaniem szkoły.W kronice parafii tuchowskiej zanotowano:

„Zimą chodził stary dziadek nazwiskiem Sobyrniak. Zachodził do domu Adwenta, lub innego na drugim końcu wsi. Tam zbierały się dzieci, które uczył czytać i pisać, zadawał i po tygodniu szedł do Buchcic lub do innej wioski i znów wracał na dawne miejsce”.

Tylko światlejsi gospodarze posyłali swe dzieci do szkoły w Tuchowie. Nauka odbywała się
w wynajętych na cele szkolne izbach w domach różnych gospodarzy. Około 1907 r. z Jadownik koło Brzeska sprowadzili się do Buchcic Katarzyna i Prokop Okazowie. Od Żydów kupili gospodarstwo wraz z obszernym domem w miejscu, gdzie obecnie mieszkają Halina i Stanisław Oleksowie. Dwa pomieszczenia w tym domu wynajęli na szkołę. Od strony południowo – zachodniej była izba lekcyjna
z oknami na drogę. Po przeciwnej stronie sali szkolnej było mieszkanie nauczyciela. Właściciele zajmowali kuchnię od strony północno – wschodniej i pokój naprzeciw kuchni. Nauczycielem
w Buchcicach był Jaroński, brat ks. Ludwika Jarońskiego, który również uczył w Buchcicach religii.

Szkoła buchcicka w statystykach oświatowych jest odnotowywana w latach 1890-1892 jako filia szkoły w Tuchowie.W latach 1893-1914 jest to szkoła jednoklasowa, czyli posiadająca jednego nauczyciela. Jeden zaś nauczyciel mógł uczyć najwyżej 80 uczniów. Obowiązek szkolny trwał od 6 do 12 roku życia. Po ukończeniu 12 roku życia młodzież powinna uczęszczać przez dwa następne lata na tzw. kursy nauki dopełniającej. Zalecenie to jednak nie było przestrzegane.Szkoła nie posiadała ani odpowiednich warunków bytowych, ani należytego wyposażenia. Toteż jej działalność była zawieszanai wykazywano ją wtedy jako niedziałającą.Nauka odbywała się tu ze wszystkimi dziećmi dwa razy dziennie, przed i po południu, a uczniowie byli dzieleni na trzy dwuletnie oddziały. Nauczanie każdej grupy uczniów dzielono na dwie równe części, z których pierwszą przeznaczano na naukę głośną, drugą zaś na cichą.

W 1911 r. powołano w Buchcicach publiczną szkołę ludową, która według założeń władz miała podawać: ” wiadomości ludziom wszelkiego stanu najpotrzebniejsze… ażeby dzieci z nauki czerpały oświecenie o zasadach religijnych i moralnychi obowiązkach obywatelskich, tudzież o zasadach
i warunkach zawodu, jakiemu się według okoliczności, miejsca i stanu prawdopodobnie poświęcą”
/DzURK nr 29, art 1/.

Program nauczania szkoły ludowej dzielił się na wiejski i miejski. Przyjęcie tego podziału ograniczało zakres wykształcenia dzieci ze szkoły wiejskiej. Szkoła ludowa wiejska „…nie powinna … odwracać umysłów młodzieży od stosunków, wśród których młodzież ta wyrasta i budzić w niej żądzy wydobycia się z tych stosunków, żądzy sztucznej, dla ogółu do osiągnięcia niemożebnej, pozostawiającej po sobie najczęściej gorycz i niechęć do pracy, a szkodliwej dla społeczeństwa”/Rozp.R.Szk.Kr. z 7 III 1893 r./.

Wybuch I wojny światowej przerwał działalność wszystkich szkół. Najpierw Austriacy, a potem Rosjanie, zajęli pomieszczenia szkolne na kwatery dla wojska lub szpitale. Po wyparciu wojsk rosyjskich w 1915 r. zaczęto wznawiać naukę w szkołach. Zrobiono to także w Buchcicach w dniu 1 września 1915 roku. Istnienie szkoły jest potem potwierdzone także w 1918 roku. Po powrocie Prokopa Okaza ze Stanów Zjednoczonych, szkoła w Buchcicach musiała szukać sobie nowej siedziby. Znalazła ją
u gospodarza Józefa Siwaka /nr 20/. Dom ten stał naprzeciwko obecnego obelisku, poniżej drogi, za stodołą. Jak relacjonuje Stanisław Różycki /ur. 1907 r. i w młodości mieszkający po sąsiedzku/:

„Była to taka czwórka z czterema pomieszczeniami. Z jednej strony, od zachodu była izba lekcyjna, chyba bez podłogi, z takim małym piecykiem na drewno. W środku sień, a po drugiej stronie pokoik w którym mieszkała nauczycielka Schabówna i obok kuchnia, w której toczyło się życie gospodarzy, a właściwie to gospodyni, bo właściciel wyjechał do Stanów. Ta nauczycielka to była panna i bała się sama nocować, więc moja starsza siostra Julia, ta urodzona w 1905 r. i teraz już nieżyjąca chodziła do niej sypiać i do towarzystwa. Było to około roku 1920.”

Niestety dom mieszczący szkołę zniszczył pożar. Potwierdzają to kroniki, a świadek pożaru, wspomniany Stanisław Różycki, dodaje, że było to wieczorem i był wielki ogień, ale nie pamięta przyczyny spalenia się budynku. Spaliły się też wtedy wszystkie akta szkolne. Przez pewien czas nie było nauczania w Buchcicach, a dzieci pobierały naukę w Mesznej Opackiej. Tam również szkoła mieściła się w prywatnych domach. Najpierw w domu Wałka, a po pożarze od uderzenia pioruna /w 1917 r./ w domu Jana Cichowskiego. Uczył tam nauczciel Michał Kopacz, a po nim nauczycielka o nazwisku Niewiadomska. Wobec uciążliwości chodzenia do szkoły w sąsiedniej wiosce, staraniem gromady i rady szkolnej, wynajęto izbę lekcyjną i mieszkanie dla nauczyciela, z powrotem u Prokopa i Katarzyny Okazów. Mieszkał tam i uczył nauczyciel Jan Achatz, który zmienił sobie potem nazwisko na Bałut. Przez krótki okres czasu uczył on także w Karwodrzy, a następnie – jak podaje kronika parafii tuchowskiej – został przeniesiony do Tarnowa. Kronika szkoły w Buchcicach, piórem nauczycielki Stanisławy Anieli Józefy Bankówny /po mężu Wojnarskiej/, podaje o latach 20-tych XX wieku:

„Nareszcie zaczynają ludzie myśleć o budowie szkoły. Szło to ogromnie opornie, gdyż większość mieszkańców była przeciwna temu jako rzeczy zbytecznej, a niepotrzebnie obciążającej wieś. Jednak mądrzejsi i światlejsi gospodarze zwyciężyli”.

W roku 1924 wybudowano szkołę drewnianą, składającą się z jednej sali szkolnej, sieni i jednego pokoju dla siły nauczycielskiej. Obecnym wówczas wójtem we wsi był Węgrzyn Andrzej, on to w znacznej mierze przyczynił się do powstania tej szkoły. Budynek ten pozostawia wiele do życzenia. Przede wszystkim nie był specjalnie budowany na szkołę, lecz jest to zwykły budynek gospodarski, tylko o nieco większych rozmiarach. Zakupiony został we wsi Kąśny, oddalonej o kilka mil od Meszny Szlacheckiej. Jak się wkrótce okazało materiał budowlany był zagrzybiały i takim go już przywieziono. Pierwszym nauczycielem uczącym w nowo wybudowanej szkole był Mazur Stanisław. Uczył on przez dwa lata. Następnie ożenił się z nauczycielką z Meszny Opackiej i wówczas, za zgodą inspektoratu szkolnego, nastąpiła przemiana: pani Mazurowa Romualda uczyła w Mesznie Szlacheckiej, a mąż jej p. Mazur Stanisław w Mesznie Opackiej gdzie codziennie dochodził na naukę.Lichy materiał użyty do budowy sprawił, że budynek wymagał wkrótce wymiany podłóg, przyciesi, legarów, a także innych częstych remontów. Od września 1933 r. uczy w Buchcicach Stanisława Aniela Józefa Bankówna /Wojnarska/. W roku szkolnym 1935/36 liczba uczniów przekroczyła setkę, ale władze oświatowe, ze względów oszczędnościowych, zwlekały z przydzieleniem drugiego nauczyciela. Uczyniły to dopiero w roku szkolnym 1938/39, gdy liczba uczniów wzrosła do 148. Został nim mąż dotychczasowej nauczycielki Henryk Karol Wojnarski /ur. 13 XI 1893/. Ponieważ w budynku szkolnym była tylko jedna sala lekcyjna, wynajęto drugą w prywatnym domu Józefa Różyckiego.

Po wybuchu II wojny światowej władze szkolne wydały rozporządzenie nie rozpoczynania nauki szkolnej aż do odwołania. Dnia 22 września 1939 r. umiera na raka nauczyciel H. K. Wojnarski. Pogrzeb w Tuchowie zgromadził dzieci i tłumy ludzi. Miesiąc później /23 X/, na rozkaz władz niemieckich, rozpoczęto naukę. Na miejsce zmarłego nauczyciela przyszła Kazimiera Korzeniowska.
W zimie praktycznie nie było lekcji, bowiem z racji silnych mrozów i zamieci śnieżnych przerywano naukę. W roku szkolnym 1940/41 nauka języka polskiego w kl. III i IV odbywała się z gazetek „Ster”. Miesięcznik ten pozbawiony wszelkich wartości pedagogicznych i dydaktycznych, propagujący ideologię hitlerowskąi posłuszeństwo Niemcom, był – jak notuje kronika szkoły – oczekiwany i chętnie czytany. W tej sytuacji szczególnego znaczenia nabrało takie poprowadzenie zajęć, by uchronić dzieci od demoralizacji wojennej, a kulturę narodową od zagłady.

Od 9 stycznia do 12 marca 1942 r., z racji niebezpieczeństwa wybuchu epidemii tyfusu plamistego, wstrzymano naukę w szkołach tarnowskiego powiatu. Liczba uczniów w roku szkolnym 1942/43 wzrosła do 157., a nauczycielka K. Korzeniowska zachorowała na płuca i poszła na urlop zdrowotny, więc nauka odbywała się co drugi dzień. Od kwietnia 1942 r. dzieci otrzymują comiesięczny przydział cukierków i innych słodyczy. Za to, na polecenie władz szkolnych, dzieci mają obowiązek zbierać zioła lecznicze /macierzankę, pokrzywy, krwawnik, bratki polne, liście malin, skrzyp, miętę, bez czarny, liście podbiału/. W jednym roku uzbierały 14 kilogramów, za co otrzymały zapłatę 14 zł.36 gr. Zbierały także złom żelazny, szmaty, papiery i szkło. Urlopowana nauczycielka K. Korzeniowska zmarła 17 marca 1943 r. Władze szkolne nie przydzieliły drugiej siły i nauka odbywała się co drugi dzień, do 1 listopada 1943 roku, kiedy to posadę nauczycielską objęła Józefa Sajdak / po zamążpójściu Malinowska/. Od 1 grudnia 1943 roku, wprowadzono w życie nowy program nauczania całkowicie pozbawiony wszelkich odniesień do polskości. Szczególnie niespokojny był rok szkolny 1944/45, kiedy to nauka rozpoczęła się 9 października i tylko w jednej sali w budynku szkolnym, w dodatku z dłuższą przerwą na przejście linii frontu w styczniu 1945 roku. Dopiero po wprawieniu szyb i doprowadzeniu sali szkolnej do stanu używalności, 8 lutego, wznowiono naukę według programu przedwojennego, z historią, geografią
i gimnastyką włącznie. Całą zimę 1944/45 uczniowie uczyli się jednak w nieogrzewanej sali.

Od maja 1945 roku szkoła w Buchcicach otrzymała trzecią siłę nauczycielską /Wanda Pazdur z Tuchowa/ i drugą izbę lekcyjną w budynku dworskim. Na trzecią salę lekcyjną trzeba było czekać aż do 1948 roku, kiedy to – staraniem przewodniczącego komitetu szkolnego – zaopatrzono w sprzęty, i dostosowano do nauki, drugie pomieszczenie w budynku dworskim. Od 12 lutego 1948 roku, gdy liczba uczniów wzrosła do 160-ciu, szkoła otrzymała czwartego nauczyciela w osobie nauczycielki Władysławy Gąsiorowskiej /po mężu Zięba/. Nauczyciele prowadzili także /od lutego 1949 roku/ kurs dla analfabetów, świetlicę szkolną dla młodzieży i bibliotekę dla starszych.Powojenna indoktrynacja komunistyczna nie ominęła szkoły. Widać ją w zaniechaniu nabożeństw na rozpoczęcie i zakończenie roku szkolnego /od 1949 roku/, włączeniu szkoły do pochodu pierwszomajowego /1 maja 1949 r./

i kończeniu uroczystości szkolnych odśpiewaniem Miedzynarodówki /1września 1951 r./ oraz naciskiem na nauczycieli, by włączyli się w akcję wyborczą do sejmu /26 października 1952 r./ W przeddzień wyborów młodzież z wychowawcami  defilowała drogą przez wieś niosąc transparenty i wykrzykując okolicznościowe hasła. Dzieci zostały zobowiązane do wpływania na rodziców i sąsiadów, by udali się do wyborów. Na zakończenie roku szkolnego 1952/53 najlepsi uczniowie, po raz pierwszy po wojnie, otrzymali nagrody książkowe ufundowane przez komitet rodzicielski. W październiku 1953 roku nauczyciele otrzymali nowe zadanie. Po zakończeniu lekcji szkolnych musieli iść po domach we wsi i uświadamiać ludność w zakresie skupu zboża, ziemniaków, dostaw żywca, mleka oraz opłacania podatku.
W lipcu 1954 roku obchodzono uroczyście 10-lecie Polski Ludowej. Z tej okazji dokonywano podsumowań i zestawień. I tak: do roku 1944 we wsi było wykształconych tylko 3 osoby: jeden ksiądz /Stanisław Mirek TJ /, jeden teolog /chodzi pewnie o ojca Paschalisa Józefa Węgrzyna OFM/ i jeden ze średnim wykształceniem. W Polsce Ludowej zaś zostało wykształconych z Buchcic dwóch oficerów Ludowego Wojska Polskiego /Józef Noga i Jan Zając/, dwóch inżynierów i jeden wyższy urzędnik. Biblioteka szkolna do roku 1944 liczyła 25 książek, zaś na dziesięciolecie Polski Ludowej księgozbiór liczył 914 pozycji. Przed wojną nie było biblioteki gromadzkiej, zaś – jak zanotowano w kronice szkolnej – dzięki władzy ludowej jest w niej 148 książek. Od 7 listopada 1954 roku do ceremoniału szkolnego włączono uroczystą akademię z okazji rocznicy Rewolucji Październikowej.

Po śmierci kierowniczki szkoły Stanisławy Wojnarskiej /18 października 1956 r./ obowiązki kierowania szkołą przejęła Aleksandra Dynarowicz i pełniła je aż do 1967 roku. W roku szkolnym 1957/58 baza lokalowa szkoły poszerzyła się o trzecią salę lekcyjną w budynku podworskim, którą utworzono ze świetlicy dla młodzieży. W budynku tym zostało także wyremontowane mieszkanie dla jednego nauczyciela. Od 1960 r. zaczęto myśleć o budowie nowej szkoły. Na zebraniu wiejskim został wybrany komitet budowy szkoły, którego przewodniczącym został Jan Piotrowski, sekretarz Gromadzkiej Rady Narodowej w Łowczowie. Na zebraniu tym podjęto uchwałę o opodatkowaniu się rolników po 400 zł. z hektara na rzecz budowy szkoły. Po zaniechaniu odkupienia parceli od Adama Łątki, postanowiono, że miejscem budowy będzie poszerzony teren starej szkoły. Z planów tych w tamtym czasie – z racji braku drogi i prądu – nic nie wynikło. W latach 60-tych nauczyciele angażują się w pracę Kółka Przysposobienia Rolniczego oraz kursy kroju i szycia, przeprowadzanie spisu rolnego i zbiórki na rzecz Społecznego Funduszu Budowy Szkół. Piątego nauczyciela szkoła otrzymała dopiero od 1września 1963 r. Tym razem, by budowa mogła dojść do realizacji, rozpoczęto od poszerzania i utwardzania drogi. W pracach brała udział młodzież klasy szóstej i siódmej. Kiedy dowóz materiałów stał się możliwy, w październiku 1967 roku przystąpiono do budowy nowej szkoły. Generalnym wykonawcą było Tarnowskie Przedsiębiorstwo Budownictwa Ogólnego, a pomagali miejscowi murarze /zwłaszcza Adam Kamykowski, Józef Okaz, Julian Wajda, Kazimierz Próchnik, Alojzy Gierałt, Stanisław Ropski, Władysław Bałut/. Budową kierował początkowo Kazimierz Pyzik, później Jan Oćwieja. Bardzo łagodna zima 1967/68 nie przerwała prac i w styczniu wyciągnięto mury, a w maju budynek został przykryty stropodachem. Stary budynek szkolny – pod koniec maja 1968 roku – kupił na licytacji /za 14.000 zł./ Julian Płaczek i wybudował sobie dom mieszkalny, a pieniądze uzyskane ze sprzedaży, przeznaczono na prace wykończeniowe. Rok szkolny 1967/68 to nie tylko rok budowy szkoły, ale także pierwszy rok klasy ósmej w szkole podstawowej i pracy nauczycieli w sześcioosobowym zespole pod kierownictwem Kazimierza Cygana. Naukę w nowym budynku szkolnym o powierzchni użytkowej 459 metrów kwadratowych, z sześcioma salami lekcyjnymi, pokojem nauczycielskim i gabinetem dyrektora, kuchnią, dwoma podręcznymi magazynami /w jednym urządzono bibliotekę/ oraz toaletami rozpoczęto 4 września 1968 r.

Uroczyste otwarcie szkoły miało miejsce 10 listopada 1968 roku. Przybyli na nie: I sekretarz KP PZPR E. Michoń, wiceprzewodniczący Wojewódzkiej Rady Narodowej W. Zydroń, przewodniczący Prezydium Powiatowej Rady Narodowej W. Krukiewicz, kierownik Wydziału Oświaty i Kultury KP PZPR A. Szymkiewicz, inspektor szkolny Fr. Łazarz, przewodniczący Prezydium Gminnej Rady Narodowej M. Jaworski i inni goście oraz mieszkańcy wioski. Po przemówieniu E. Michonia, uczennice obdarowały gości kwiatkiem i rozpoczęły się występy artystyczne. W nowym budynku rozpoczęło pracę już ośmiu nauczycieli /trzech uczących się, trzech po studium nauczycielskim i dwoje po dodatkowych kwalifikacjach/. Młodzież klasy ósmej wraz z nauczycielami – w listopadzie 1969 roku – zasadziła wokół ogrodzenia szkolnego 70 modrzewi, 15 topoli, 10 lip i kilka śliwek. Światło elektryczne zabłysło w szkole trzy miesiące później, niż w całej wiosce /30 listopada 1970 roku/, bowiem instalacja elektryczna, w oddanej dwa lata wcześniej szkole, miała usterki, których nie miał kto usunąć i dopiero po interwencji Wydziału Oświaty Powiatowej Rady Narodowej i Komitetu Powiatowego PZPR, Krakowskie Przedstawicielstwo Instytucji Budowlanych usunęło usterki. Wodę bieżącą doprowadzono do szkoły w pierwszych dniach listopada 1979 roku. Najpierw był to hydrofor, bowiem woda pod własnym ciśnieniem zostaje doprowadzona w 1985 roku. Nie była to woda najlepszej jakości. Z roku na rok – z powodu chemizacji rolnictwa – wzrastał w niej poziom szkodliwych substancji /typu azotany, fosforany/ i Sanepid coraz bardziej rygorystycznie podchodził do jej spożywania, aż w roku szkolnym 1999/2000 zabronił podawania jej uczniom /nawet po przegotowaniu/. Sytuację rozwiązało doprowadzenie w maju 2001 roku instalacji wodociągowej do szkoły i użytkowanie od 2001 roku wody miejskiej. Piece kaflowe zostały zburzone podczas remontu w wakacje 1985 roku. Zbiegło się to z trudnościami z zaopatrzeniem szkoły w opał i środki czystości. Palacze centralnego ogrzewania pracowali w szkole do lutego 1996 roku, kiedy to piece koksowo-węglowe zastąpiono piecami gazowymi.Postępująca laicyzacja życia szkolnego dała o sobie znać w postaci nowych terminów ferii obowiązujących od roku szkolnego 1974/75: trzy dni w jesieni na prace środowiskowe, pięć dni na Boże Narodzenie, dwa tygodnie ferii na przełomie stycznia i lutego, a zakończenie roku szkolnego na początku czerwca. W zamiarach decydentów miało to osłabić rodzinne przeżywanie Bożego Narodzenia i utrudnić wizytę duszpasterską, a także – z racji wakacji – zmniejszyć udział dzieci w uroczystościach Bożego Ciała i oktawy eucharystycznej. Rok szkolny 1975/76 przyniósł szkole buchcickiej nowego dyrektora, którym został mgr Mieczysław K. Furman i – w związku ze spadkiem liczby uczniów poniżej 120-tu – utworzeniem klas łączonych. Od tego też roku uczniowie buchciccy zaczynają w rywalizacji sportowej odnosić sukcesy nie tylko na szczeblu gminy, ale nawet nowego /utworzonego z dniem 1 VI 1975 r./ województwa tarnowskiego. Wtedy też we współzawodnictwie gminnym na najlepszy lokal wyborczy szkoła w Buchcicach zajmuje pierwsze miejsce. W tym okresie bardzo prężnie działa komitet rodzicielski, który rozmaitymi przedsięwzięciami /w tym zabawami/ zdobywa fundusze na imprezy, wycieczki, nagrody a także – w miarę pogarszania się aprowizacji – na paczki żywnościowe dla uczniów. Od 17 listopada 1980 roku działa w szkole buchcickiej nowy związek zawodowy nauczycieli „Solidarność”, do którego zgłosiły akces cztery osoby, spośród ośmioosobowego grona pedagogicznego. Po siedmiu latach, od 1981 roku powrócono do tradycyjnego w Polsce terminu rozpoczynania roku szkolnego, w dniu 1 września. Jest to także rok wdrażania Karty Nauczyciela. Nauka odbywa się przez pięć dni w tygodniu, a etat nauczycielski wynosi 22 godziny tygodniowo. Trzy lata później zostanie zmniejszony do 18-tu godzin. W związku z tym obsada nauczycielska zwiększa się do dziesięciu osób. Ogłoszenie stanu wojennego /13 grudnia 1981 roku/ powoduje przerwę w prowadzeniu zajęć szkolnych, trwającą od 14 grudnia do 3 stycznia 1982 roku i odbija się ujemnie na realizacji planów nauczania. W historii szkoły buchcickiej jest to trudny okres: zwiększa się liczba uczniów, którzy nie otrzymują promocji do klasy następnej /np. w 1986 roku było ich aż czternastu/, a inspektor Fr. Szeląg przeprowadza z nauczycielami indywidualne rozmowy weryfikujące. Jednym z powodów było wnioskowanie rady pedagogicznej /29 listopada 1984 roku/ o nadanie nauczycielce Irenie Sobyrze, Złotego Krzyża Zasługi. W roku szkolnym 1986/87, dotychczasowy dyrektor, M. K. Furman obejmuje stanowisko gminnego inspektora oświaty, a obowiązki dyrektora przejmuje /na jeden rok/ nauczyciel z Tuchowa mgr Piotr Mazurkiewicz. Z okazji 50-tej rocznicy wybuchu II wojny światowej młodzież szkolna i nauczyciele wzięli udział w uroczystości religijno-patriotycznej pod obeliskiem ofiar II wojny. Inicjatorem i organizatorem tej uroczystości był ks. Zdzisław Puścizna i kombatanci A.K. Uroczystość ta zainicjowała starania o nadanie szkole imienia bohatera tej wsi, sierżanta Armii Krajowej, Józefa Siwaka, pseudonim „Waligóra”. Komitet organizacyjny starań utworzyli: przewodniczący – dyrektor szkoły Mieczysław K. Furman, senator RP Andrzej Fenrych, prob. ks. kan. Zdzisław Puścizna, przewodnicząca M-G Rady Narodowej w Tuchowie Stanisława Burza, naczelnik Miasta i Gminy Tuchów Maksymilian Kras, sołtys wsi Mieczysław P. Babicz. Komitet zorganizował akcję zbierania podpisów w tej sprawie. Z Buchcic zebrano 196 podpisów, spoza Buchcic inicjatywę poparło 67 osób /w tym z rodzin pomordowanych w marcu 1944 roku/.

Rada pedagogiczna szkoły podjęła uchwałę o nadaniu szkole imienia Józefa Siwaka „Waligóry” w dniu 7 marca 1990 roku. W ramach przygotowań do uroczystości – po wizycie delegacji u wojewody tarnowskiego – położono nawierzchnię bitumiczną na boisku szkolnym.Uroczystości nadania szkole imienia w dniu 3 czerwca 1990 roku przewodniczył wikariusz generalny diecezji tarnowskiej bp Józef Gucwa. Od tej pory, w dniu 16 marca, uczniowie wraz z nauczycielami biorą udział w mszy świętej za pomordowanych, a w szkole odbywa się uroczysty poranek z udziałem rodziny patrona lub kombatantów Armii Krajowej.

Od września 1990 roku powróciły do szkoły lekcje religii, które dwukrotnie w okresie Polski Ludowej były usuwane ze szkoły. Najpierw w roku 1955/56. Kronika parafii tuchowskiej notuje:„Od 1 września do 1 listopada odbyła się szlachetna walka o naukę religii w wiejskich szkołach podstawowych”. Rodzice nie posyłali dzieci do szkół. Wysyłane w tej sprawie delegacje do Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w Tarnowie, do Wydziału Oświaty w Tarnowie, do województwa, a nawet do ministerstwa w Warszawie wracały z nadziejami.

„U góry obiecywano religię przywrócić, w Tarnowie straszono karami, księżom przewodniczący rady Ciesielczyk odgrażał się aresztowaniem. Ludzi gnębiono przesłuchaniami, milicją, groźbami i obiecankami. brzmiała odpowiedź. Rodzice zwyciężyli, bo od 1 listopada przywrócono naukę religii w szkołach na wsi, a prawo nauczania dano ks. Mieczysławowi Pytce. Przywrócono również modlitwę przed nauką i zawieszono krzyże”.

Po raz drugi usunięto naukę religii ze szkół w lipcu 1961 roku. Tym razem zrobiono to centralnie, bo ustawą sejmową, zapowiadając w niej świecki charakter szkoły i całego szkolnego nauczania. Religii przez prawie trzydzieści lat uczono w punktach katechetycznych. Przez pierwsze dwa lata /1961-1963/ wynajmowano salę u Anny Ciszek w pobliżu szkoły. Nie było odpowiedniego wyposażenia. Zbiórką pieniężną na jego zakup zajmował się najpierw sołtys Jan Gawron /zebrał 180 zł/, a potem Jan Piotrowski /zbiórka dała 3.000 zł/.W 1963 roku proboszcz tuchowski zawarł porozumienie z Franciszkiem Łabuzem /+2002/ na mocy której parafia zobowiązała się pomóc w wykończeniu izby na salę katechetyczną, a uczniowie mieli zagwarantowaną w niej naukę przez 15 lat. Od 1972 roku katechezy odbywały się w sali katechetycznej przy kaplicy, a po wybudowaniu plebanii – w sali parafialnej. W latach 90-tych liczba uczniów w szkole systematycznie spadała, bo na przełomie tysiącleci wynosiła tylko 56-ciu.W związku z reformą systemu oświaty od roku szkolnego 1999/2000 stała się szkołą sześcioklasową z tym, że miała jeszcze klasę ósmą, natomiast od roku 2000/2001 tylko sześć klas z łączonymi zajęciami. W roku szkolnym 2002/2003 zaczął niedomagać na zdrowiu dyrektor szkoły mgr Mieczysław Kazimierz Furman. Uskarżał się na bóle kręgosłupa. Podjęte leczenie nie przynosiło poprawy. Ostatnie lekcje przeprowadził w dniu 5 marca 2003 r. W nocy został przewieziony do szpitala w Tarnowie. Diagnoza lekarska nie dawała nadziei. Stan jego zdrowia pogarszał się z dnia na dzień. Wieczorem 17 marca przyjął sakrament namaszczenia chorych i wiatyk. Zmarł nad ranem 18 marca. Uczniowie byli wstrząśnięci tą śmiercią. Pogrzeb odbył się w Jodłowej, rodzinnej miejscowości dyrektora.
Obowiązki dyrektora szkoły przejęła Maria Barbara Mazur i pełniła je do końca istnienia Szkoły Podstawowej w Buchcicach, czyli do 31 sierpnia 2004 roku. Za czasów jej rządów szkołą powstała sala gimnastyczna, bowiem największą salę na parterze zaadoptowano i wyposażono w sprzęt gimnastyczny. Idąc z duchem czasu pani dyrektor wystąpiła z prośbą do Telekomunikacji Polskiej S.A., by kilka wycofywanych z użycia komputerów ofiarować buchcickiej szkole i – nie czekając na realizację petycji – zakupiła trzeci komputer z modemem i drukarką. W ten sposób – po zabezpieczeniu okien kratami – powstała sala komputerowa. Boisko szkolne zostało zabezpieczone przed zalewaniem wodą podczas wiosennych roztopów i ulewnych deszczy poprzez ułożenie betonowych korytek od strony północnej. Warunki do nauki zmieniły się zdecydowanie na lepsze. Niestety, wobec spadku liczby dzieci we wsi i trudnej sytuacji finansowej w oświacie, rada miejska w Tuchowie przystąpiła do reorganizacji sieci szkolnej w gminie Tuchów. Na wiosnę 2003 roku opracowano plan restrukturyzacji. W jego ramach postanowiono m. in. o „wygaszaniu” Publicznego Gimnazjum nr 1 w Tuchowie, utworzeniu zespołu szkół w Karwodrzy /w związku z tym przyspieszono przebudowę dotychczasowego budynku/ likwidacji szkół podstawowych w Buchcicach, Mesznej Opackiej i Trzemesnej. Plan restrukturyzacji zaczęto ujawniać dopiero późną jesienią 2003 roku. Dnia 11 grudnia, w budynku szkoły odbyło się spotkanie mieszkańców Buchcic z burmistrzem gminy mgr Mariuszem Rysiem. Byli też autorzy planu restrukturyzacji /sekretarz gminy mgr Kazimierz Kurczab i radny Mieczysław Babicz/. Burmistrz przekonywał, że z racji małej liczby dzieci w Buchcicach i wysokich nakładów na wynagrodzenia dla nauczycieli, tutejsza szkoła /z klasami I – III/ stanie się filią Szkoły Podstawowej w Łowczowie. Starsi uczniowie będą dowożeni autokarem do Łowczowa. Alternatywą dla tego projektu jest utworzenie w Buchcicach szkoły społecznej prowadzonej przez osobę fizyczną lub prawną. Stanowisko gminy zostało przypomniane na zebraniu wiejskim w dniu 8 lutego 2004 r. Gmina uparcie trwała przy swoich planach, a zebrania wiejskie i spotkania z mieszkańcami były władzom samorządowym potrzebne jako tzw. „konsultacje społeczne”. Wzburzeni mieszkańcy wioski zaczęli się poważnie zastanawiać nad podjęciem kroków zmierzających do powołania szkoły społecznej. Decyzja taka zapadła na zebraniu rodziców w dniu 24 lutego 2004 r. Przybył na nie sekretarz gminy mgr Kazimierz Kurczab, który przedstawił projekt uchwały Rady Miejskiej w Tuchowie dotyczący zamiaru zmiany stopnia organizacyjnego szkoły buchcickiej do placówki oświatowej z klasami I – III. Na prośbę zgromadzonych wyjaśnił także zasady funkcjonowania i finansowania publicznej szkoły społecznej. Wobec powszechnej dezaprobaty zebranych dla propozycji zmiany stopnia organizacyjnego Szkoły Podstawowej w Buchcicach, zebrani – na wniosek inż. Bogdana Stefana – postanowili powołać stowarzyszenie, które na bazie lokalowej dotychczasowej szkoły, utworzy publiczną szkołę społeczną o klasach I – VI. On też zaproponował nazwę stowarzyszenia: „TOWARZYSTWO OŚWIATOWE w BUCHCICACH”. Wówczas to osoby zainteresowane powołaniem stowarzyszenia wpisały się na listę założycieli /31 osób/.

Po złożeniu podpisów podjęto uchwałę o powołaniu do istnienia Towarzystwa Oświatowego
w Buchcicach, „którego celem będzie tworzenie i prowadzenie placówek oświatowych, wyzwalanie i wspieranie inicjatyw społecznych, zmierzających do wzbogacenia możliwości edukacji dzieci i młodzieży oraz tworzenie warunków do ich pełnego rozwoju intelektualnego i fizycznego”. Prezesem Towarzystwa Oświatowego został inż. Bogdan Stefan, na którego barki spadły trudy dopełnienia formalności związanych z wpisem Towarzystwa do Krajowego Rejestru Sądowego. Nie obawiając się protestów społecznych, Rada Gminy Tuchów podjęła uchwałę o zamiarze likwidacji szkoły w Buchcicach i zmianie obwodów szkolnych /uczniowie starszych klas szkoły podstawowej do Łowczowa, a uczniowie gimnazjalni do Siedlisk/. Święto patronalne szkoły, w 60 rocznicę bohaterskiej śmierci sierż. Armii Krajowej Józefa Siwaka „Waligóry” było obchodzone w dwóch etapach. Dnia 16. marca 2004 r. została odprawiona msza św. z udziałem uczniów, nauczycieli i – niestety – nielicznych mieszkańców Buchcic. W szkole miał miejsce uroczysty apel. Główne uroczystości miały miejsce przy obelisku na miejscu wydarzeń marcowych 1944 r. i odbyły się w niedzielę 6 czerwca 2004 r. Uroczystej mszy św. przewodniczył i wygłosił płomienne kazanie o czci Trójcy Przenajświętszej poprzez wierność obowiązkom, w tym miłości ojczyzny, ks. infułat dr Władysław Kostrzewa, oficjał Sądu Diecezjalnego w Tarnowie. Mszę koncelebrowali: diecezjalny kapelan kombatantów ks. prałat dr Piotr M. Gajda; dziekan tuchowski ks. mgr lic. Zbigniew Pietruszka; ks. prałat Władysław Gibała z Piotrkowic; ks. kan. Zdzisław Puścizna z Tarnowa – Krzyża. Pani dyrektor Maria B. Mazur powitała gości i wykonała pierwsze czytanie liturgii słowa. Drugie proklamował syn patrona szkoły p. Andrzej Siwak z Tuchowa, który także zatroszczył się o posiłek dla gości. Uroczystość uświetniły poczty sztandarowe kombatantów, strażaków i ludowców, orkiestra strażacka z Chojnika i zespół muzyczny p. Ewy Stanisławczyk.Byli obecni: radny p. Mieczysław Piotr Babicz i sołtys wioski p. Wiesław K. Kras oraz wierni z Buchcic i okolicy. Do Komunii św. przystąpiło 185 osób. Niestety, po mszy św. rozszalała się burza z ulewnym deszczem i program artystyczny oraz apel poległych odbyły się kilka dni później w Boże Ciało po zakończeniu procesji przy czwartym ołtarzu, który był usytuowany na miejscu niedzielnych uroczystości. Po zakończeniu nauki w roku szkolnym 2003/2004 przystąpiono do realizacji uchwały Rady Miejskiej w Tuchowie o likwidacji Szkoły Podstawowej w Buchcicach. Kancelaria szkolna została spakowana i przygotowana do przekazania Gminnej Administracji Oświaty w Tuchowie. W bibliotece szkolnej zrobiono skontrum. Budynek został przygotowany do przekazania Towarzystwu Oświatowemu w Buchcicach. Wraz z likwidacją dotychczasowej Szkoły Podstawowej i powołaniem nowej, noszącej nazwę: „Publiczna Szkoła Podstawowa im. sierż. AK Józefa Siwaka„Waligóry” w Buchcicach” nastąpiły duże zmiany kadrowe.Pełniąca obowiązki dyrektora Maria Barbara Mazur została przeniesiona do Szkoły Podstawowej w Siedliskach Tuchowskich; polonistka Maria Józefa Lisak zaczęła pracować w Szkole Podstawowej w Lubaszowej, nauczyciel języka niemieckiego Adam Trzciński wyjechał za granicę, a nauczycielka w-f Balbina Sajdak nie przedłużyła umowy o pracę. Nauczycielka nauczania początkowego mgr Anna Stanuch – po usilnych prośbach – została dyrektorem nowej szkoły. Zmiana nie nastąpiła tylko na stanowiskach nauczyciela oddziału przedszkolnego i katechety.

W nowej szkole podjęli pracę: mgr Anna Mikos /polonistka/, mgr Maria Gładysz /przyroda/, mgr Janusz Poręba /wf/, mgr Małgorzata Mizera /język niemiecki/ i lic. Marcin Bąk /matematyka i informatyka/. Po kilku miesiącach – wskutek kłopotów zdrowotnych – pani dyrektor otrzymała długoterminowe zwolnienie lekarskie i wówczas obowiązki dyrektora przejęła p. Anna Mikos, a do pracy w klasach nauczania początkowego została przyjęta emerytowana nauczycielka z Dąbrówki Tuchowskiej p. Maria Sajdak /matka pracującej tutaj wcześniej Balbiny Sajdak/. W pierwszym roku funkcjonowania szkoły społecznej w Buchcicach uczyło się w niej 41 uczniów, a wyniki sprawdzianu klasy szóstej były na poziomie średniej wojewódzkiej i przewyższały wyniki innych szkół w gminie. W tym też roku szkoła otrzymała dziesięć komputerów, które zostały podpięte do neostrady. W każdą sobotę pracownia komputerowa została udostępniona mieszkańcom wioski. Z tej możliwości korzystali zazwyczaj uczniowie szkół średnich i studenci. Polepszyły się także materialne warunki do nauki. Wszystkie ławki szkolne otrzymały nowe estetyczne wierzchy, w sali oddziału przedszkolnego położono duży dywan, a czasie wakacji 2005 roku wyremontowano sanitariaty i zakonserwowano dach. Poczyniono także starania, by uczniowie mieli lepszy dostęp do szkoły, zakupując i układając betonowe płyty chodnikowe na ścieżce prowadzącej z Granic do szkoły. W roku szkolnym 2005/2006 na stanowisko dyrektora została powołana p. mgr Elżbieta Fornal, dotychczasowa dyrektor Pałacu Młodzieży w Tarnowie.  Z pracy w Buchcicach zrezygnowała p. Maria Gładysz, a nauczanie przyrody przejęła pani dyrektor. W tym też roku wszyscy uczniowie otrzymują w szkole drugie śniadanie /najczęściej kanapkę i połówkę drożdżówki/ oraz gorący napój /mleko, kakao lub herbatę/. Nie zjedzone resztki kanapek uczniowie nauczyli się składać w wyznaczonym miejscu. To także ma swój aspekt wychowawczy. Może pojawić się pytanie o celowość dalszego funkcjonowania tak małej placówki oświatowej.Należy wtedy stwierdzić, że nauka w małych zespołach jest bardziej efektywna, a działanie wychowawcze znacznie skuteczniejsze. Świadczą o tym aspiracje uczniów, które zmieniają się na korzyść, bowiem każdego roku kilku z nich bierze udział w konkursach na szczeblu powiatu, a niektórzy zdobywali laury w konkursach wojewódzkich /Radosław Jan Bień z języka polskiego, Anna Małgorzata Samelzon z matematyki/. W międzypowiatowym konkursie literackim 2005, absolwentka tutejszej szkoły Angelika Maria Mazur zajęła pierwsze miejsce i – w nagrodę – jej praca została opublikowana na łamach Dziennika Polskiego. Coraz więcej uczniów /a w ostatnich latach zawsze ponad 60 %/ podejmuje naukę w szkołach maturalnych. Aktualnie /2007 r./ około dziesięciu absolwentów odbywa studia. Ostatnio ukończyli je: mgr inż. Tomasz Sylwester Sobyra, mgr inż. Grzegorz Adwent, mgr Radosław Jan Bień /kontynuuje studia doktoranckie/, mgr Aneta M. Adwent, mgr Anna Diana Mazur, mgr Jacek Banek i inż. Andrzej Wajda, który kontynuuje studia magisterskie. Wśród absolwentów szkoły, którzy zdobyli wyższe wykształcenie, wymienić należy: farmaceutę mgra Marka Kamykowskiego, mgra inż. Stanisława Piotrowskiego, mgra inż. Andrzeja Łątkę, mgra inż. Artura Babicza; nauczycieli: mgr Władysławę M. Nowak-Gacek i mgr Marię J. Lisak, oraz czterech kapłanów: Stanisław G. Pancerz CSsR /duszpasterz w Paczkowie/, Józef Mróz /dziekan dekanatu Mielec-Północ/, Maksymilian G. Żydowski OFM Bern. i Krzysztof A. Dynarowicz /kapelan szpitala w Mielcu/. Dyplom licencjata zdobyli: Katarzyna Romanek, Barbara Magdalena Wajda /kontynuuje studia magisterskie/, Zbigniew Okaz.

Opracował: ks. dr Andrzej Gerard Dyl – katecheta i proboszcz w Buchcicach